Być może tydzień temu przeczytałeś o naszej 15-procentowej zniżce. Wystarczy, że wpiszesz kod promocyjny VOLCANO w naszym systemie rezerwacji. Najnowsze wiadomości, transmisje na żywo z kamer oraz zniżki znajdziesz na naszej STRONIE VOLCANO.
Wiadomości z Islandii: „Erupcja to niesamowite widowisko i choć dzisiejsza wędrówka była trudna, to zdecydowanie warto było” – mówi inżynier Jóhann Björgvinsson. Setki ludzi – jeśli nie więcej – wyruszyły dziś na ląd, aby obejrzeć erupcję w Geldingadalur przy Fagradalsfjall. Wiele osób zaparkowało samochody przy drodze Grindavíkurvegur w pobliżu Svartsengi, a stamtąd szło przez lawę na wschód. Inni udali się na miejsce erupcji od strony Suðurstrandavegur, czyli z miejscowości Hraun, położonej niedaleko na wschód od Grindavíku.
Wiele niewiadomych
„Dzisiejsza wędrówka po lawie sprawiła mi ogromną frajdę. Mam nadzieję, że wszyscy wrócą cali i zdrowi. Trasa ta ma łącznie 20 kilometrów i istnieje ryzyko, że niektórzy mogą nie docenić, jak trudna może być ta wędrówka”.
Jóhann mówi, że interesuje się geologią i zastanawia się nad zjawiskami zachodzącymi w przyrodzie. Nie da się jednak nic powiedzieć na temat przebiegu erupcji, poza tym, że siły natury zawsze znajdują sposób, by się przełamać.
„Geologia i ekonomia są do siebie nieco podobne – w obu dziedzinach występuje wiele niewiadomych, a sprawy często przybierają nieoczekiwany obrót. Najważniejsze jednak może być to, że ludzie mogą się poruszać i wybierać się na długie spacery.”
Islandia jest wspaniała
„Nie da się temu oprzeć. Możliwość podziwiania tak wspaniałego widowiska tuż za granicami miasta i dotarcie do tego miejsca to jedna z rzeczy, które sprawiają, że Islandia jest tak niesamowita. Ten dzień na długo pozostanie w pamięci” – mówi Dagný Hinriksdóttir. Gazeta „Morgunblaðið” spotkała się z Dagnýją i jej synem Friðbertem Darrą, gdy wrócili na parking po obejrzeniu wulkanu.
„W końcu mieszkańcy kraju mają o czym pomyśleć, ale przez ostatni rok w centrum uwagi znajdował się koronawirus. Dzisiaj przy kraterze i wulkanie Fagradalsfjall zgromadziły się setki ludzi. Przypominało to festiwal plenerowy i być może będzie to jedyny, jaki w tym roku nas czeka. Byli tam jednak ludzie z dronami, aparatami fotograficznymi, a jeden z nich grał na gitarze” – mówi Dagný:
Kusi, by wrócić
„Oczywiście niektórzy nie byli zbyt dobrze wyposażeni, ale mimo to mam nadzieję, że wszyscy wrócą cali i zdrowi. Przebywanie tuż obok krateru, z którego tryska lawa, wywiera ogromne wrażenie. Byłam tam znacznie bliżej erupcji niż wtedy, gdy pojechałam do Fimmvörðuháls w tym roku, kiedy kratery Magni i Móði wyrosły z ziemi” – mówi Dagný. Dodaje, że kusi ją powrót na wulkan, ale w innych okolicznościach.
„Prognoza pogody na wtorek jest dobra. Chcę zobaczyć erupcję w ciemności, z tymi wszystkimi czerwonymi iskrami” – mówi Dagný
źródło: mbl.is

