Niemiecki turysta zaparkował samochód przed Błękitną Laguną i udał się pieszo w stronę wulkanu. Zamiast wracać do samochodu, postanowił przejść się do Grindaviku i spędzić tam noc. Podobno droga do Grindaviku jest krótsza niż powrót pieszo do Błękitnej Laguny. Ponieważ pojazd miał zagraniczne (niemieckie) tablice rejestracyjne, lokalne władze obawiały się, że osoba ta zaginęła.
W celu odnalezienia mężczyzny wezwano helikopter i ekipę ratowniczą. Podczas poszukiwań mężczyzna spał głęboko i dopiero dziś rano dowiedział się o całym zdarzeniu. „Poinformowałbym władze, gdybym tylko wiedział, że mnie szukają” – powiedział mężczyzna w rozmowie z RUV, naszą lokalną stacją radiowo-telewizyjną.
Źródło i zdjęcie: mbl.is
