Kiedy można uznać, że aktywność wulkanu „dobiegła końca”, i kiedy można mieć co do tego całkowitą pewność? Odpowiedź na to pytanie pojawiała się w ostatnich dniach w islandzkich mediach.
„Można powiedzieć, że ta faza jako taka dobiegła końca” – mówi Ármann Höskuldsson, wulkanolog i profesor Uniwersytetu Islandzkiego, w rozmowie z serwisem mbl.is na temat zakończenia erupcji w Geldingadalur, jednak krajowy komisarz policji w porozumieniu z komendantem policji w Suðurnes dwa dni temu, 18 grudnia 2021 r., zniósł poziom niepewności.
Ármann zwraca uwagę, że na obrazach z kamer internetowych nie widać żadnej aktywności, a temperatura systematycznie spada. Od 18 września nie zaobserwowano żadnego wypływu lawy z krateru w Geldingadalur.
„Niepokoi nas to, że mamy do czynienia z erupcją, jakiej nigdy wcześniej nie widzieliśmy, zwaną dyngjugos. Nie wiemy, jak one działają” – mówi.
Ármann wspomina również, że ostatnia erupcja w Dungeons miała miejsce 2 500 lat temu oraz że erupcje w zbadanych wydmach trwały od 50 do 150 lat.
Urząd Meteorologiczny i Obrona Cywilna ogłoszą zakończenie erupcji
Ármann twierdzi, że to do Urzędu Meteorologicznego i Obrony Cywilnej należy formalne ogłoszenie zakończenia erupcji. „Jeśli poziom niepewności został wyeliminowany, to samo w sobie oznacza, że erupcja jest na razie uznana za zakończoną”.
Twierdzi on, że temperatura lawy pozostaje niezmienna, i wspomina, że na Wyspach Westmana po erupcji na Heimaey od prawie 20 lat utrzymuje się ciepło w lawie.
Jak oceniasz erupcję w Geldingadalur?
„To jedna z najpiękniejszych erupcji, jakie widziałem, zwłaszcza że momentami panowała tam taka cisza, dzięki czemu tak łatwo było się tam dostać” – mówi Ármann.
Mówi, że przetwarzanych jest obecnie wiele danych dotyczących erupcji i że prace te potrwają jeszcze kilka lat.
„Same w sobie dane te są niezwykle interesujące i dają nam pewne wyobrażenie o tym, jak przebiegają takie erupcje lawowe. Staramy się ustalić, na jakiej zasadzie przebiegają różne rodzaje erupcji.”
Źródło: mbl.is