Turystka naraziła się na ogromne niebezpieczeństwo, wspinając się po skałach przy wodospadzie Gullfoss w południowej Islandii, aby zrobić zdjęcie.
Islandka Linda Björk Kvaran w rozmowie z serwisem mbl.is wyjaśniła, że zdjęcie turysty zrobiła jej córka, Sunna Lind, mieszkająca w Norwegii. „Początkowo myśleli, że na klifach wisi szmatka albo jakieś ubranie, a potem zorientowali się, że to człowiek”.
Nikt nie ingerował w to, co robiła ta kobieta. „Po prostu wspięła się tam, żeby zrobić sobie selfie, a potem sama zeszła na dół. Nie było tam żadnego nadzoru ani kontroli”.
